Jak działa algorytm serwisów internetowych
Algorytm to nie pomocnik, to nie przyjaciel, tylko zimna, bezwzględna maszyna. Przykleja twoje dziecko do telefonu albo do komputera. Przykleja i uzależnia. Umie to robić. Wie, jak sterować emocjami, jak wprawić w złość, wywołać napięcie albo szok.
Algorytm nie widzi w dziecku człowieka, tylko użytkownika, którego trzeba trzymać przed ekranem za wszelką cenę, który będzie chciał więcej, więcej i więcej. Jak narkoman.
Jeśli chce strachu, poda więcej strachu. Jeśli spodoba mu się chaos, pokaże jeszcze bardziej skrajne treści. Działa szybko i bezwzględnie. W krótkim czasie potrafi „wygasić” naturalną ciekawość dziecka. Chodzi najlepiej zawsze.
Efekt? Rozregulowane emocje, reakcje tylko na to, co mocne i natychmiastowe, apatia i brak zainteresowania światem rzeczywistym. Bez wsparcia i kontroli dorosłych nawet zwykła aplikacja mu o to, żeby bezmyślne przewijanie rzeczy bez wartości – od prymitywnych filmików po gry działające jak kasyna – trwało jak najdłużej, może zmienić się w przestrzeń, która przebudowuje sposób, w jaki dziecko czuje, myśli i reaguje.

