Zagrożenia w sieci – cyberprzemoc

Cyberprzemoc nie dzieje się „gdzieś w internecie”. Ona jest tu i teraz – i dotyka naszych dzieci. Nękanie, oczernianie, manipulowanie, wyśmiewanie, upokarzanie – to tylko niektóre z coraz bardziej wymyślnych form internetowej przemocy.

Zdarza się, że jeden złośliwy mem na temat Tomka z 8b krąży w sieci miesiącami, raniąc bardziej niż siniaki. Skutki? Tomek czuje się coraz bardziej bezwartościowy, gorzej śpi, boi się, a nawet zaczyna myśleć, czy nie byłoby lepiej, gdyby go nie było. To dzieje się teraz, w jego dzieciństwie, ale w przyszłości może rzutować na całe jego dorosłe życie.

Raport NASK pokazuje, że aż 70 proc. młodych ludzi zetknęło się z hejtem w sieci, a co piąty uczeń sam padł ofiarą prześladowania online. Według Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę wiele ofiar przez tygodnie ukrywa problem – boi się wstydu, wykluczenia albo tego, że nikt nie potraktuje ich poważnie.

Niektórzy nie zdają sobie sprawy, że to, czego doświadczają, jest przemocą: skoro to codzienność, skoro nikt nie reaguje, to może – myślą – to zło wcale nie jest złem.

Formy cyberprzemocy to m.in.:

  • stalking – nękanie, śledzenie, uporczywe obserwowanie,
  • flaming – wywoływanie sporów i kłótni,
  • negging – pozorne komplementowanie, które ma prowadzić do zranienia lub obniżenia samooceny,
  • nękanie – uporczywe wysyłanie wrogich lub niechcianych komunikatów,
  • oczernianie – celowe wypowiadanie się o kimś w negatywny, często poniżający sposób,
  • podszywanie się pod ofiarę,
  • outing oraz trickery – ujawnianie cudzych prywatnych treści lub podstępne ich wyłudzanie,
  • wykluczanie z grupy – np. klasowego czatu, zespołu w grze czy społeczności online.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej to warto zajrzeć tutaj: